Absolutnie nie rozumiem zachwytu nad tym serialem. Skusiłam się na niego po pozytywnych opiniach, jednak zupełnie się z nimi nie zgadzam. Akcja wlecze się niemiłosiernie, a główna bohaterka wydaje się być pozbawiona jakichkolwiek emocji i empatii, niczym maszyna. Dopiero po przeczytaniu opinii dowiedziałam się, że cierpi na zespół Aspergera, co teoretycznie tłumaczy jej zachowanie. Jednak po obejrzeniu pierwszego sezonu nie ma na to żadnych jednoznacznych wskazówek, więc nie wiem, skąd ta informacja, bo przynajmniej w pierwszym sezonie się jej nie ujawnia. Całość jest przygnębiająca, a skandynawska, deszczowa pogoda sprawia, że cały serial jest szary i ponury. Po dotarciu do końca pierwszego sezonu na pewno nie zamierzam oglądać kolejnych sezonów. Zdecydowanie wolę polskie produkcje. Polecam „Szadź”, „Odwilż”, „Kruk” – są o wiele lepsze.