Naprawde swietna gra Pana Flanery (!!) Dokladnosc teologiczna 10/10. Pan Belfi chcialby byc Tomem Cruisem ;) ale tez milo sie go oglada ;) a na koniec tworcy puszczaja oko do odbiorcow wstawiajac egzorcyste Dan'a Reehil (a raczej jego sobowtrora) jako dziennikarza, jasno dajac w ten sposob do zrozumienia do czyich doswiadczen sie odwoluja. Warte obejrzenia. Aczkolwiek mysle, ze jako sztuka teatralna byloby jeszcze lepsze