Jeśli na takie gówno Netflix ma wydawać miliony bo podkreślam, The Electric State to najdroższy film Netflixa, a zmarony potencjał jaki bracia Russo nie wykorzystali jest ogromny... Czy po Avengers End game naprawdę tak ciężko stworzyć im dobry film? Zakończonie tej produkcji jest nielogiczne i zostawia wiele nie potrzebnych dziur fabularnych. Na serio musieli zrobić bramę do sequela? Przecież Kris został poddany eutanazji więc było wiadome, że nie przeżyje, a tym czasem producenci i scenarzyści zostawiają nas z odbyciem Krisa w swojej robotycznej formie stojącego nad kałużą wody. Naprawdę nie możecie przestać wydawać wielkie budżety na kawałki gówna, które nie da się oglądać?