Film pełen refleksji . Ważne jest, że porusza rzeczy ważne, mądre, życiowe przejścia bohaterów. Przeżycia jakie dotykają każdego z nas lub mogą spotkać.
Świetna rola Śleszyńskiej i Lubaszenko jako starzejącego się małżeństwa z różnymi oczekiwaniami w stosunku do siebie jak i otoczenia.
Każda z przedstawionych odrębnych historii jest warta pokazania, analizy i nawet dyskusji. Dyskusji na tematy ,które łączą się na końcu w całość. RODZINA. Rodzina to młoda mama po porodzie,która przy dwójce dzieci jest matką, gosposią i ma być żoną a mąż nie widzi jej zmęczenia. Dziewczyna ,która nie zauważa, że traci zdrowie a może i życie bo chce być piękna ,zrobić karierę modelki.Kobieta i mężczyzna dla siebie obcy,jednak ich droga łączy się .Oboje samotni ale mają inne zdania i oczekiwania od związku po własnych przeżyciach.
Na końcu młodzież i jak barwne ich" modele" życiowe lub " maski". Rewelacyjnie zagrane role. A wisienka na torcie,jak dla mnie,to dziecko,które chowa się w kontenerze by zobaczyć jak czuje się jej mamusia w niebie. Małe dziecko ale jakie mądre i rezolutne.
Scena końcowa napawa dużą nadzieją.
Jest to film ,który warto obejrzeć.
Mądry,mądry i jeszcze raz mądry.
POLECAM.