Przepiękna scenografia i role główne, dobra fabuła i mój ukochany Wrocław, ale jest jedno duże ALE... Mianowicie słabe dialogi. Niestety to nie są dialogi charakterystyczne dla tamtych czasów. Skoro scenografia i kostiumy są tak świetne i oddają klimat przedwojennych lat, to dlaczego to wyszło tak słabo?
Brak w scenariuszu archaizmów, czy mowy potocznej używanej w tamtych latach. Serial świetny, wciągający ale dialogi rodem wyjęte spod monopolowego, czy współczesnych polskich "filmów akcji". Nie pasują kompletnie ani do tej pięknej scenerii, ani do klimatu tamtej epoki. Jako koneser kina przedwojennego i Złotej Ery Hollywood mogę śmiało powiedzieć, że ludzie w tamtych czasach nie mówili do siebie w taki sposób i nie używali przekleństw w takiej formie. Bardzo mnie to razi i to chyba jedyna rzecz, która mi w tej produkcji nie pasuje. Warto nad tym aspektem popracować w drugim sezonie. Reszta naprawdę bez zarzutu 😉