Nie powiedziałabym, że to feministyczne, a że po prostu bardzo prawdziwe. Cząstki kobiety rozproszone pomiędzy bohaterki i cząstki głównej bohaterki do pozbierania. Potrzeby i braki, które często nieświadomie próbujemy też załatwiać cudzym kosztem tak jak m in. Matka głównej bohaterki, ale tylko m in., bo resztę niech każdy doświadczy na własną rękę i zauważy to co jemu odkryje ta świetnie zagrana i zrealizowana opowieść.