Wybrałam ten tytuł z uwagi na to , że byłam na Hitrze 2 razy i uwielbiam Norwegię .Przeczytane 50 stron ,100,150....... Czekam na jakąś akcję ,zwrot akcji ,budowanie napięcia.... No nic...emocje jak na kółku różańcowym .Nic się nie dzieje , wszystko kręci się wokół 2 morderstw i przez ponad 400 stron się to ciągnie.Mega rozczarowanie .Kompletnie nie miałam żadnych podejrzeń co do mordercy ,zakończenie wyjaśniające sprawę tak naprawdę rozstrzygnęło się w ostatnich 10 stronach .Zakończenie mało spektakularne .Norwegia to spokojny kraj ,mała przestępczość - może dla nich ta książka to mocny thriller .Na polskie warunki mega słabe .W pierwszym lepszym serialu kryminalnym trupów jest 10 razy więcej .Ogólnie nie polecam ,słaba książka.