Każda linijka scenariusza to płytkie, nadmuchane udawanymi emocjami teksty. Usilne wciskanie w oczy widza jak to kobieta i w dodatku czarna jest uciskana. Nie neguję, że tak nie było, ale przedstawiony obraz w tym filmie w połączeniu ze słabą grą aktorską, sprawia wrażenie przedstawienia w szkole podstawowej, a nie na miarę kina.
Wątki liniowe, bez głębi postaci.
Ścieżka dźwiękowa kompletnie nie trafiona.
Jedyny powód dla którego warto to obejrzeć, to chęć poznania jak słaby film może być, aby docenić inne produkcje.