To coś opisać można jednym brzydkim słowem: „gówno”. Jaki to ma związek z Tupac’iem jeśli nie słychać go na żadnym kawałku, serio to już nawet lepszym pomysłem było „a rose that grew from concrete” bo przynajmniej masa ludzi włożyła w swoje utwory masę czasu po to by uhonorować shakura. Tutaj wygląda to jak leniwa próba wyłudzenia kasy od młodych naiwnych słuchaczy. Nie zdziwiłbym się gdyby te wszystkie beaty zostały zrobione w FL studio i to w dodatku na darmowej wersji. Kto to zatwierdzał? Mam coraz większe wrażenie że prawa do wizerunku/muzyki tupaca ma niewłaściwa osoba. W muzyczny sejfie Amaru Shakur ma ponad 100 utworów których nigdy nikt nie słyszał, nie wliczając tych co wyciekły i są na youtube. Z tych kawałków możnaby było zrobić 3 bestsellerowe projekty. Ale po co skoro można zapłacić jakiemuś małolatowi który na kolanie zrobi beaty lofi i uzyskać jakieś pieniądze? Porażka.