Fantastyczna i przyklaskuje opiniom innych. To moja pierwsza książka Gluchovskiego ( uwielbiam też Pelevina:). Rzeczywiście jakby się bardziej oglądało film niż czytało ksiazke- to po prostu arcydzieło. Całość mocno się trzyma i ma sens. Bohaterowie interesujący. Zaczęłam czytać w pandemii i musiałam odłożyć, bo wielopiętrowy świat bez słońca i z mieszkaniami niewiele większymi niż windy, którymi poruszają się bohaterowie, wzmocnił lek, a zamknięcie było wówczas normą. Po pandemii przeczytałam na jednym tchu. Do tego ciekawe, lekko psychodeliczne rysunki. Polecam!