Trzy razy robiłem podejście do oglądnięcie tego... no cóż , filmem bym tego nie nazwał a dosadny opis będzie ocenzurowany. To coś najpierw przetrwałem 15 minut, kolejny byl już prawie 30 minut a ostatni to niecała godzina. Czwartej próby nie zdołam zrobić! Reżysera powinni zamknąć za bezczeszczenie twórczości Jana Brzechwy! Ten Kawulski jeszcze poszedł dalej i zrobił kolejna część z zapowiedzią trzeciej. Czy ludzie niewidomi tylko to oglądają dając mu motywację do kolejnych wypocin? Ludzie weźcie mu kamery z rąk bo on to jak Wega kino robi w kiblu na kolanie na ilość nie jakość!