Warto obejrzeć szczególnie jeśli oglądało się poprzednie odcinki.
W tym odcinku widać jak upływa czas, jak starzeją i zmieniają się postacie.
Poczucie humoru już też jest inne.
Najważniejsze staje się to że jest rodzina, dzieci, starzy przyjaciele i oczywiście pojawia się ktoś nowy godny zaufania.
Są też wspomnienia i żal.
Na pewno można było ten odcinek nakręcić trochę lepiej.
Przedstawiono Bridget na początku filmu bardzo zaniedbaną jakby zaniedbującą poniekąd nie tylko siebie ale również własne dzieci.