Wbrew większości opinii ten serial jest dla mnie wybitny. Nie czyytałam książki, ale ilość poruszanych wątków i problemów społecznych jest dla mnie niesamowita. Cudowna kreacja Więckiewicza jako tak zwanego strażnika Teksasu odpowiadającego za ład społeczny, po którego pomoc zwracajają się mieszkańcy miasteczka, bo on już sobie ze wszystkim poradzi. Główna bohaterka - świetna rola dociekającej sprawiedliwości kobiety z wielkimi jajami!
Końcówka jak można się spodziewać jest bardzo zaskakująca, trochę dla mnie zbyt nagła i przekoloryzowana. Ale patrząc na całokształt to serial pozostawia bardzo dobre wrażenie.
Co do zbyt głośnej muzyki i nierozumienia dialogów - zgadzam się z tym. Ratował mnie fakt, że serial oglądałam z włączonymi napisami.