To zdecydowanie film dla ludzi wrażliwych, bogatych społecznie, rozumnych, myślących, a wręcz inteligentnych. Jeśli ktoś liczył tu na „mordobicie”, trupy i lejącą się litrami krew, to nic z tego. Tutaj trzeba użyć całej swojej wrażliwości, znajomości uczuć, emocji i poczucia drugiego człowieka. Jak bardzo złe dzieciństwo, brak miłości rodzicielskiej, samotność… wpływa na człowieka, doskonale pokazuje ten film. Joaquin Phoenix zapewne i tę rolę przypłacił zdrowiem, ale jest w niej genialny.