Po Kingdomcome Deliverance I, II to niesamowicie wkurzająca gra. Uwagi moich poprzedników nie będę powtarzał. Ma to ma być ponoć gra o miłości i zemście. Nie jest ani jednym, ani drugim. Interakcje międzyludzkie więcej jak miałkie. Po wielu godzinach gry (z wielkim samozaparciem) dochodzimy do momentu, który - nie wiem - ma być końcem? Czy wstępem do III części, która będzie za kilka lat? Fabularna część przerwana nie wiadomo dlaczego w momencie kradzieży wozu ze srebrem. I co? Co dalej? Mody i DLC? Co z dalszą fabułą. Takie zakończenie dyskwalifikuje grę.