To film który jest sztuczny , ukazuje relacje między robotami a facetem ,który nimi zarządza. To żaden film w stylu s-f. Zazdrość sztucznej inteligencji a żywa istota. Pogrzeb skrzynki w stylu pochówku człowieka, zabrakło tylko księdza... to są bzdety. Szkoda, bo mogło być inaczej . Melodramat nie z tej epoki.