W finale najbardziej byli widoczni trenerzy i dwie kobiety (nie pamiętam ich imion) dość krzykliwe, a nawet napastliwe wobec dzieci w swoich zwrotach słownych oraz dwóch chłopców też z tzw. obsługi. Dziwne było też zachowanie się wobec Marianny Kłos, która zdobyła drugie miejsce i została "opuszczona" zapominana, bez wyraźnego wręczenia Jej drugiej nagrody. Kolejna uwaga to wspólne zaśpiewanie uczestniczek z ich trenerami. Kamera bardziej była nakierowana na trenerów niż dzieci, które zostały wybrane. Panie Natasza i Cleo swym strojem i wzrostem w ujęciu kamery zasłaniały dziewczynki, a śpiew dzieci ledwo dochodził do słuchających. Proszę państwa z TVP i tych, którzy biorą udział w takich spektaklach trochę kultury osobistej i dobrego zachowania, tego też można się nauczyć jak i śpiewania; chociaż z kulturą dobrze pojętą trzeba się urodzić. Był taki czas, że nagrody były wręczane w przyzwoitych okolicznościach i to przez prezesa TVP.