Przerost formy nad treścią. Bardzo zmęczyła mnie ta książka, szczegółowe opisy wątków różnych postaci, dłużyzny ,metafory nie do końca zrozumiałe Dziwna i mimo różnych opisywanych okrucieństw pozostawiła zero emocji i refleksji , może poza jedną ,że każdemu przydałby się pobyt na dnie studni , bo to wymarzone miejsce do medytacji i spotkania siebie