Może to ja jestem wybredny, albo może nie wyszła żadna inna gra od czasów wypuszczenia Elden Ringu, która wciągnęła by mnie tak jak Ekspedycja 33. Ciekawa fabuła wciąga od samego poczatku, chociaż nie do końca wiadomo na początku o co chodzi. Jednak po paru chwilach cała straszna prawda wy chodzi na jaw. Walki to najmocniejsza z zalet, która oferuje ta gra. Minusy też są, jak np. Dosyć puste lokalizację, pseudo otwarty świat, czy z czasem przy dłuższym pobycie w jednej lokalizacji monotonna muzyka. Korytarzowe mapy łącza się i tak w jeden ostateczny kierunek. Można czasami się pogubić czy, aby na pewno byliśmy już w danym miejscu, a jedyna podpowiedzią jest mapa w głównej mapie portali. W poszczególnych miejscach nie uswiadczymy mapy, czy też jakiegoś konkretnego znacznika gdzieś w oddali, który nas prowadzi do głównego zadania. Niemniej w obecnym czasie jest to chyba najlepsza gra tego roku. Cena jak na propozycje innych twórców jest przystępna. Jak dla mnie gra roku, no ale zobaczymy czy czasem pewien tytuł zapowiedziany na końcówkę tego roku nie przyćmi tego tworu. Reasumując, ekspedycja 33 to gra RPG z walka turowa z trzy osobowym teamie. Mimo pewnych niedoskonałości i tak uważam że gra ma możliwość stać się gra roku. Polecam każdemu kto od pewnego czasu nie może znaleźć nic ciekawego, a za razem odświeżajacego.