Sztuczne małpy i rekIny w Koloseum? Naprawdę? Gorszego odgrzewanego kotleta dawno nie widziałam. To nie dorównało pierwszej części w najmniejszym stopniu. Jedynkę oglądałam 34 razy. Sceny znam na pamięć. Russell Crowe nawet nic nie mówiąc potrafił zagrać mimiką twarzy. A tu, no cóż, aktorzy może dobrzy, ale żadnego porywu nie było. Przykre.