Druga część Jokera jest zdecydowanie bardziej ludzką częścią, może też z tego powodu gorzej ocenianą?
Jaquin Phoenix poprzez tę rolę ukazał wielopoziomową, złożoną postać, która nie jest jedynie pozbawioną sensu psychopatyczną maszyną - tutaj za śmiechem kryje się ogrom smutku i rozpaczy.
Druga część jest dla mnie klamrą, domknięciem które proponuje coś bardziej istotnego, niż mord dla zabawy.
Można się rozczarować, racja.