Fatalna obsada. Idiota kieruje Prodigy, dzieci, które nic nie kumają. Obcego jak na lekarstwo. Zamiast mega inteligencji, mamy zagubionego Aliena i skaczące gały. Odcinki przegadane i nudne. Koło "Aliena" ten dziwny filmowy twór nawet nie stał. Przecież pamiętamy co jeden Alien zrobił. A tu jak przysłowiowa d... wołowa. Masakra. Nie ma absolutnie żadnego bohatera, z którym można poczuć więź. I ten ochroniarz. Kto wymyślił tę postać. Jednym słowem Disney odalienił Aliena.