Okropna książka. Te dzieci wielbią Zenka bardziej niż katolicy Jezusa. Gdy widzę te dzieci mówiące że żyć im się nie chce gdy jutro nie zobaczą Zenka sprawia że łapie się za głowę, gdyż zachowanie głównych bohaterów lekko przypomina sektę. Jest to nadzwyczaj irytujące gdyż połowa książki to te dzieci wydające na Zenka swoje oszczędności życiowe na jakieś bułeczki bo "żeby się nie zesrał" lub wypłakujące litry łez bo Zenek poszedł na spacer do parku i nie będą go widzieć przez 2 godziny. Jedyny wątek który nie przysparzał mnie o wymioty to ten z Psem Dunajem który nawet nie jest dobry, lecz przyzwoity. Nie polecam, chyba że chcecie irytować i denerwować się na nieprawdziwą młodzież przez 250 stron.