26 sierpnia ogladalem zalosny wywiad Pani Werner z Panem Jakim. Nie jestem wielbicielem tego Pana ani jego partii, ale to co wyprawiala pani Werner nie ma nic wspolnego z wywiadem. Nie rozumie po co zaprasza sie kogos do studia jesli ta osoba nie moze wypowiedziec do konca jednego zdania.W rezultacie nie dowiedzielismy sie niczego, a chyba nie o to chodzi w wywiadzie.
Nie wiem gdzie pani redaktor zdobyla tytul dziennikarza, ale byla to lekcja jak nie prowadzic wywiadu.
Nie bylo tam nic poza przekrzykiwaniem i pokazem pani Werner nietolerancji i 100% wiary w swoje poglady i doskonalosc sztuki dziennikarskiej.
Powinna wiec moze prowadzic wywiady z sama soba.