Zaliczany to tzw. "wielkiej czwórki Pink Floyd", na pewno najmniej znany album zestawiony razem z TDSOTM, WYWH i The Wall, jednak w całej swojej krasie rozbudowany, wielowarstwowy (jak sam koncept albumu), pociągający i zapadający w ucho – jednym słowem majstersztyk. Psy, świnie i owce – koncept podobny i inspirowany "Folwarkiem zwierzęcym" Orwella – trzy monumentalne piosenki prawiące o różnych warstwach społecznych jak i moralnych, a całość jakby otoczona dwiema częściami "Pigs on the Wing". Album którego trzeba po prostu przesłuchać i przemyśleć, aby docenić jego prawdziwą wartość :)