Niekonsekwencje fabuły. W całej serii krew i ślina xenomorfow była żrąca ale w scenie sprzed katastrofy statku Yutani nie zrobiła nawet plamy na skórze ocalałego cyborga. Poza tym Tajlandia XXII wieku niczym nie różni się od lat 90. Stylistka powinna iść w kierunku Łowcy Androidów. Muzyka też. Nic takiego nie ma, no i te dieslowskie, kołowe transportery Prodigy przypominające rosyjskie BWP z lat 80.