Gra dla masochistów. Kombinujesz jak rozwinąc postać, ciułasz na lepsze graty, spedzasz godziny nad wyszukiwaniem gratów i wyrdstona tylko po to, zeby w kluczowym momencie ważnej potyczki wtopić, bo twoja wypasiona wychuchana postać łapie dwa missy i pada trupem. I to takim permanentnym. Nie da se wgrac starego sejwa. Typ umiera i tyle...a jak dodatkowo wtopiles cała misje, tracisz tez graty ktore miał na sobie. I fajrant. To nie jest to co nazwałbym frajda z grania.