Kiedyś była najlepsza... Dzisiaj nie da się w nią grać. Jeśli nie chcesz kupować broni. Doszło do tego że normalny gracz, który chce przejść całą kompanię, używając tylko punktów rozwoju i dostępnej dla wszystkich broni. (Na tym polega gra umiejętności) Gracz uczy się swojej postaci. Tworzy ją od początku, buduje wizerunek... I to jest sens gry w WW2. Niestety w tej chwili to wygląda mniej więcej tak. Małolaty wydają kieszonkowe na coraz bardziej absurdalnie skuteczne bronie. Już nawet przy maksymalnym pancerzu Gannera umierasz na hita. Natomiast Nobki mają pancerz taki ,e ładujesz cały magazynek w głowę a on traci może 30% HP. Doszedłem do 46 poziomu. Zajęło mi to prawie rok. I właśnie odinstalowałem tę grę. Rozgrywka jest tak absurdalnie wypaczona. Że nie da się już tej gry uratować. A szkoda. Bo była fajna.