Świetna książka. Z początku główny bohater może wydawać się nieco creepy stalkerem, ale im bliżej końca, tym bardziej napięcie narasta i kończy się poruszającym finałem. Romantyczna historia, choć smutna i bez happy endu, z dużą dozą głębokich intelektualnych przemyśleń na tle francuskiej kultury i polskiej szkoły drugiej połowy lat 60. Piękna, lecz jednocześnie przygnębiająca, zostawiająca czytelnika z niedosytem, z poczuciem żalu. Rozgoryczenie bohatera jest zaraźliwe, a dojmującą tęsknota puenty, zakończenia ze stanem wojennym, jest jedną z najsmutniejszych rzeczy, jakie przeczytałem.
Niby historia banalna - choć w trzymającej w napięciu konwencji "szpiegowskiej" - on zabiega o jej serce, a gdy udaje mu się je zdobyć, to ona go zostawia, emigruje na Zachód, i już więcej się nie spotykają. A jednak jest tak dobrze napisana, tak ciekawie przeplatana fascynującymi rozważaniami o życiu i sztuce, wreszcie tak rozbudzająca emocje, że naprawdę warto ją przeczytać.
Doskonały jest opis beznadziejnej szarości i bylejakości komunistycznej Warszawy i próby zachowania i kultywowania przez bohaterów burżuazyjnego stylu życia, ideałów i godności w sercu tej bolszewickiej despotii.