Ten serial miał naprawde duży potencjał na pokazanie tego jak działa toksyczna relacja i jak trudno się z niej wyplątać. Do 9 odcinka naprawde mi się podobało. 10 odcinek zepsuł jednak wszystko i zmienił przekaz z "nie stawiaj żadnej relacji ponad twoje zdrowie psychiczne" oraz "czasami prawdziwym wyrazem miłości do drugiej osoby jest odejście" na "nie ważne, że cierpie, że nie ta osoba mnie krzywdzi i działa na mnie destrukcyjnie, niszcząc całą moją psychike. Kocham cie i dam ci się zniszczyć. Kiss". No błagam. Poboczne wątki są takie dobre, ale zniszczyć musiało to zakonczenie głównego wątku, które jest dosłownie gównem zapakowanym w papierek. Ten serial jest szkodliwy, a już w szczególnosci dla osób tak niestabilnych emocjonalnie jak Na-Bi. Dla osób które boją się samotności. Takie osoby mogą odebrać ten przekaz jako "wszytko jest lepsze niż samotność", a yo jest straszny bullshit.